Sylwetki naszych mam

ANIA – prowadząca marszobiegi w Gdyni

Od kilku tygodni na nowo funkcjonują nasze marszobiegi. W kilkunastu lokalizacjach w Polsce prowadzą je mamy, które nie boją się nowych wyzwań, potrafią fajnie motywować i mocno zachęcają do aktywności fizycznej inne kobiety.

Dlatego postanowiłam wprowadzić na blogu cykl artykułów, w których przedstawiać Wam będę mamy prowadzące marszobiegi w swoich miejscowościach.
Jako pierwsza do odpowiedzi zgłosiła się ANKA, która razem z Karoliną prowadzi spotkania w Gdyni – szczegóły wydarzenia znajdziesz TUTAJ.
Anka Gustowska, na co dzień wraz ze wspólniczką prowadzi firmę PEŁNA CHATA (ZOBACZ) Firma zajmuje się wyposażeniem wnętrz, Anka jest dodatkowo projektantką. Jest też oczywiście mamą. Zosia, jej córeczka, to najsłodsza gaduła pod słońcem! 😀
Jak to się stało, że Ania prowadzi marszobiegi, od kiedy biega, wszystkie odpowiedzi znajdziecie poniżej 😊 Przyjemnego czytania!

Mamy-Biegamy: Jak zaczęła się Twoje przygoda z bieganiem?

Anka: Zaczęłam biegać dzięki mojej kuzynce, która jest fizjoterapeutką oraz urodzoną sportsmenką. Było to mniej więcej rok przed zajściem w ciążę. Pierwsze kilometry były dla mnie masakrą, biegałam też na bieżni – bo nie wyobrażałam sobie biegu w śniegowy wieczór 🙂 Jak wspominam samą siebie sprzed lat, to aż trochę się śmieję i cieszę z tego, jak bardzo zmieniło się moje podejście do sportu i biegów.

Starałam się bardzo wszystkich dogonić, bardzo się przejmowałam, że nie biegnę tak szybko jak bym chciała. Teraz kocham slowjogging, nigdzie się nie śpieszę, poprawiłam technikę i sunę do przodu.

MB: Tylko bieganie, czy może też inne sporty są w Twoim życiu?

A: Oczywiście, że są! Kocham koszykówkę i jazdę na rowerze i często też jeżdżę też na rolkach.

MB: Masz swoje stałe godziny kiedy biegasz?

A: Zazwyczaj wszystko wychodzi spontanicznie. Jeśli idę na popołudnie do pracy – biegam rano około 8:30. Ale ogólnie nie przepadam za porannymi ćwiczeniami. Najczęściej zaczynam aktywność dopiero koło godziny 19:00.

MB: Jak godzisz treningi z pracą, czy opieką nad córką?

A: Staram się organizować czas tak, aby tata Zosi się nią zajmował w czasie moich treningów. W tym momencie mój partner ma bardzo nienormowane godziny pracy, dlatego Zosia bardzo często uczestniczy w moich treningach – wsiada na rower i jedzie obok mnie, gdy biegam. Na boisku do kosza ma już swoich znajomych, a to dzięki temu, że inni aktywni rodzice również zabierają swoje pociechy. To, że córka uczestniczy w moich treningach, cieszy mnie bardzo, bo mam świadomość, że wychowuję dziecko w duchu sportu. To sprawia, że uczy się radzić z przeciwnościami, że nie można stanąć w połowie drogi, rozpłakać się i załamać – bo nie będziemy w wieczność siedzieć na chodniku histeryzując 😊 Uczy się wytrwałości, determinacji, rywalizacji i tego, że nie zawsze się wygrywa, jak i tego, że nie zawsze sensem jest wygrana.

MB: Co Cię skłoniło do prowadzenia marszobiegów?

A: Moja współprowadząca koleżanka Karolina Żak. Uwielbiam tą kobietę i nie będę ukrywała, że jest w stanie zmusić mnie do wielu rzeczy. Lubimy razem spędzać czas, często razem biegamy, często umawiałyśmy się w większym gronie. Marszobiegi to takie ładne podsumowanie naszych działań.

MB: Czy często angażujesz się w projekty prospołeczne?

A: Takie akcje sprawiają, że człowiek czuje się lepszy, że mu lżej na serduszku 🙂 Niestety mój grafik jest mocno wypełniony, dlatego czas nie zawsze pozwala na udział w każdym przedsięwzięciu, mimo ogromnych chęci.  Mam bielactwo i od kilku lat staram się wspierać osoby z tą przypadłością. Prowadzę FP oraz grupę na FB – Bielactwo Polska / Vitiligo Poland. https://www.facebook.com/bielactwopolska/

MB: Jakie są Twoje zainteresowania poza sportem?

A: Wszystko zależy od pory roku. Jesienią i zimą zaszywam się pod kocem i czytam książki, oglądam filmy. Wiosną i latem wracam do sportowego trybu życia i porzucam wszystkie inne aktywności. Niezależnie od pory roku kocham spacery. Lubię malować, interesuję się sztuką, podróżami, drugi raz w życiu zakochałam się w gotowaniu – często pichcę.

MB: Jakie jest Twoje motto życiowe/sportowe?

A: Najważniejszy projekt, nad którym pracujesz, to TY!

MB: Jak zachęciłabyś kobiety do przyjścia na spotkanie marszobiegowe?

Niczego się nie bój, będziemy razem, uprawiam slowjogging – uwierz mi, że biegnę wolniej niż Ty idziesz. Razem zrobimy pierwsze kroki i ostatnie też, bo będę z Tobą przez cały marszobieg.

Listę wszystkich naszych marszobiegów znajdziesz tutaj:

Marszobiegi Mamy-Biegamy powracają!

Marszobieg w Gdyni – link do wydarzenia:

https://www.facebook.com/events/766233810830857/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.