Marszobiegi sposobem na dobrą formę…?

Do tego wpisu zabierałam się długo, ale w końcu przyszedł ten właściwy moment. Dlaczego teraz? Niedługo minie rok od naszego pierwszego spotkania marszobiegowego w Poznaniu. Wiele się od tego czasu działo, zebraliśmy naprawdę sporą ekipę w różnych miastach w całej Polsce. To jest fajne, bo wszystkie te osoby, kobiety, mamy, łączy jedno – mimo wielu przeciwności, obowiązków, czasem przeszkód, one chcą mieć swoją pasję, chcą biegać.

My chcemy mieć swoją pasję.

13043291_1681686458737039_462645272866160373_n
Gniezno

Nasze spotkania przez ten rok były często nieregularne. Bo jak to jest z nami, mamami – dom, obowiązki, dzieci, choroby, powodują, że czasem ciężko się nam zorganizować. A jednak nie poddajemy się.Wznawiamy spotkania i próbujemy raz jeszcze i jeszcze, i jeszcze…

Przez ten czas wiele z Was wciągnęło się w bieganie, niektóre traktują to nadal jako zabawę, niektóre są bardzo ambitne, niektóre wręcz się w nim zatraciły. I chociaż zaczynałyśmy razem, w tej chwili jesteśmy na różnych etapach naszej biegowej przygody. No właśnie – zaczynałyśmy razem. Zapamiętaj to wyrażenie, bo to jedno z ważniejszych przesłań dzisiejszego wpisu.

12985403_1139361036094784_2480046979459488154_n
Głuszyna

Każda z nas jest mamą i różnie bywa z czasem. Pewnie i Ty nie masz czasu na regularne treningi, czasem się uda zrobić trzy w tygodniu, a czasem wcale. Jeśli możesz sobie pozwolić na wyjście na trening co drugi dzień, przez kilka miesięcy, jesteś mamą-szczęściarą, bo dzięki temu budujesz formę, poprawiasz swoje wyniki, robisz postępy. Nie każda z nas tak ma. Dlatego właśnie jesteśmy w tej chwili na różnych etapach, jeśli chodzi o biegową formę.

Rozumiem te ambitne mamy, które widząc efekty regularnego biegania chcą więcej, lepiej, dalej. Sama tak mam. Kiedy jest DOBRY CZAS, forma rośnie w błyskawicznym tempie, a ja mam ochotę robić życiówki, ścigać się, chociażby sama ze sobą. Niestety są też czasy długiego przestoju, a potem trzeba zaczynać od nowa. Nigdy jednak nie zapominam, że sama kiedyś też byłam początkująca. Nigdy nie wyśmiewam kobiet, które biegają w tempie 8:30 na kilometr (tak, serio!), bo ta kobieta za rok może być przede mną w biegu na dyszkę. Nigdy nie wyśmiewam nikogo, że musi przejść do marszu po 500 metrach, bo wiem, że ta kobieta może kiedyś przebiec maraton. Wierzę w te kobiety, w te MAMY, bo sama byłam (jestem!) jedną z nich. I nigdy o tym nie zapominam! 

13091859_1028611910566671_391659438_o
Koziegłowy

Dlaczego powstały marszobiegi? Powstały z myślą o Was, o mamach, które potrzebują oderwać się na chwilę od codziennych trosk i obowiązków, które próbują odnaleźć się w swoim ciele po ciąży i szukają sposobów na zrzucenie kilku dodatkowych kilogramów. Powstały, ponieważ było takie zapotrzebowanie, bo Wy tego potrzebowałyście. Tylko co dalej? Bo nagle po roku spotkań okazuje się, że marszobiegi to zdecydowanie za mało. Za wolno, za krótko, za mało intensywnie. Ja Was doskonale rozumiem! Trzeba mieć niesamowitą siłę woli, żeby towarzyszyć nowym mamom, które dołączają od czasu do czasu do naszych spotkań. Rozumiem, że trudno jest utrzymać wolne tempo, kiedy energia Cię rozpiera i chcesz pognać do przodu! Rozumiem, że ciężko jest towarzyszyć takim osobom. Serio, ja to wszystko rozumiem. Jakie jest rozwiązanie? Po prostu biegaj! Marszobiegi są przeznaczone dla osób początkujących. To się nie zmieni. Możesz napisać do mnie, że chcesz utworzyć grupę biegową. Nie ma sprawy. Zróbmy to. Ale marszobiegi się nie zmienią. Chcesz biegać w grupie? Szybciej, dalej? Zrób to! Umów się z kumpelą, dwiema, albo z pięcioma. I biegnijcie. Czy ktoś Wam tego broni? Ale marszobiegi pozostaną marszobiegami…

Dlaczego? Bo zawsze znajdzie się mama, która chce zacząć. Która potrzebuje wsparcia, motywacji. Od tego są Adminki, nasze kochane dziewczyny, które zawsze dotrzymują kroku tym najwolniejszym, tym początkującym. Od tego są, taka jest ich rola, na to się zgodziły. Ale Ty nie musisz. Chcesz biec szybciej? Biegnij, co za problem? Ale nie zabraniaj innym biegać wolno. Nie przyspieszaj, nie poganiaj, nie wyśmiewaj, ale w tym momencie przypomnij sobie siebie z pierwszego treningu… Fajnie było? Na pewno 🙂 Tylko dużo wolniej 😉

14068035_858366224294660_774823145522439201_n
Tarnowo Podgórne

Jeśli nadal chcesz brać udział w naszych spotkaniach, a mało Ci kilometrów, co za problem na spotkanie przybiec? W swoim tempie, a potem zaliczyć 4-5km w spokojnym marszobiegu i wrócić znów biegiem. Ktoś broni? Chyba tylko Ty sama. A znasz hasło „żeby biegać szybko, trzeba nauczyć się biegać wolno”? Nie? To się go naucz. Bo jest bardzo mądre.

Jesteśmy grupą otwartą, działającą na swobodnych zasadach, wzajemnych ustaleniach. Nikt niczego nie nakazuje, nie zmusza, a wszystko (prawie) wolno. Możesz przyjść na spotkanie, nie musisz. Nie pasują Ci marszobiegi? Nie ma listy obecności, którą sprawdzamy. Chcesz stworzyć swoją grupę? Pisz śmiało, pomogę Ci. Adminki są po to, żeby prowadzić spotkania dla początkujących. Jeśli mają czas i chęci, robią też spotkania biegowe. Poświęcają swój czas, energię i siłę, aby stworzyć coś pozytywnego, aby przekonać mamy, że można, wystarczy tylko chcieć. Nie dostają za to wynagrodzenia, nie mają z tego profitów. Ani  one, ani ja. A jednak chcą, starają się i wielki ukłon w ich stronę za to, co robią. Czy podziękowałyście im kiedyś za to? One nie mają skończonych kursów, nie są trenerkami. Więc jeśli wymagacie od nich planów treningowych, to się zawiedziecie. Ale dadzą Wam w zamian motywację, wsparcie i pozytywną energię. Mało? Spróbuj sama dać komuś aż tyle!

14370001_1216076071790581_4562888880653495255_n
Poznań Malta

I na koniec temat rzeka. Taka prawda, że wiele z nas, mam, często na zawodach jest na szarym końcu. Bo biegamy wolno, nie spieszy nam się, bawimy się bieganiem. Chcemy być aktywne, chcemy mieć pasję, znaleźć sposób na siebie. I za to właśnie jesteśmy często wyśmiewane. Bo na końcu, bo wolne, bo ledwo dają radę, nie biegają maratonów… Serio? To jest najważniejsze? Czyli lepiej usiąść na kanapie z ciastkiem, przed telewizorem i nie robić nic? Serio??!! Jeśli kiedyś choćby przez chwilę miałyście wątpliwości, przejmowałyście się tym, co mówią, to przestańcie. Człowiek, który się wyśmiewa, nie ma szacunku ani do innych ludzi, ani do siebie. Nie pamięta jak sam zaczynał, a swoje wewnętrzne frustracje wylewa na innych. Olać ich!! 😀

Mamy do boju! A na dowód na to, jak biegają nasze mamy załączam zdjęcia… O! I odpowiadając na pytanie z tytułu – marszobiegi sposobem na dobrą formę. Są także sposobem na poznanie nowych ludzi, zawarcie nowych znajomości, może nawet przyjaźni, są sposobem na relaks, na odpoczynek od codziennych zajęć, są sposobem na oderwanie się od codzienności, na dobrą formę, marszobiegi są dobre na wszystko…!!!!

Gdzie nas znaleźć? –> TUTAJ

10305179_1026667864072664_8975765791552693558_n

12966215_1121443954562146_1027462144_n

13179443_1131677360205196_4398132586399999352_n

20160626_124747

dsc_3162

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *