Mamy o sobie – Marta z Komornik

Dzisiaj o sobie, swoim bieganiu i godzeniu tego z codziennymi obowiązkami pisze Marta Woźniak. Marta jest mamą dwóch cudownych chłopców, a przy okazji administratorką naszej poznańskiej grupy Mamy-Biegamy. Co tydzień organizuje wspólne treningi w Luboniu, lub w Komornikach, na które przychodzi spora grupa zaangażowanych osób. Co jakiś czas też dołączają nowe mamy, które oczywiście wspierane są od samego początku przez pozostałe osoby, zgodnie z naszym kodeksem.

Oto, co pisze Wam Marta!

DSC_2051Zastanawiałam się jak zacząć swoją historię,bo jest ona pewnie taka sama jak wielu z Was. Po ciąży zostały mi zbędne kilogramy. Duuuużo zbędnych kilogramów, bo w tym czasie przytyłam ich aż 26 😮 ! Od jakiegoś czasu obserwowałam swojego męża, który biegał już dłuższy czas. Jednak ja ciągle twierdziłam, że bieganie nie jest dla mnie, że to nudne i wyczerpujące.

Zmotywowana przez moją drugą połowę, wybiegłam w końcu na pierwszy trening. To było w listopadzie zeszłego roku. Na początku moje treningi to były marszobiegi, co mnie trochę zniechęcało, że nie daję rady cały czas biec, kiedy wokoło widziałam tyłu biegaczy… :-/

Ciężko też było wyrwać się z domu, bo dzieci, a szczególnie mój roczniak, nie chciały mnie wypuścić chociażby na pół godziny. Dlatego biegałam głównie wieczorem, albo jak mąż wrócił z pracy, a mały spał na popołudniowej drzemce. Jednak z czasem powoli, powoli zaczęłam biegać częściej i więcej. To wyjście z domu to był mój prywatny czas na bycie samej ze sobą 🙂
Z czasem też coraz łatwiej jest pogodzić domowe obowiązki i opiekę nad dziećmi z wyjściem na trening, bo wszystko zaczyna samo się układać, a i dzieci się przyzwyczaiły, że nie tylko tata wychodzi pobiegać . Powoli, powoli zaczęłam biegać częściej i więcej. W międzyczasie powstała grupa Mamy-Biegamy, do której należę od samego początku. Wspólne zawody i treningi motywują naprawdę mocno. Zawsze jest ktoś, kto trzyma kciuki, albo wspiera na zawodach. Umawiamy się na wspólne treningi i biegam, biegamy… A efekty są i to niemałe. Zgubiłem swoje nadprogramowe kilogramy, plus jeszcze kilka dodatkowych 🙂 Biegam coraz dłuższe dystanse. A przede wszystkim każdego dnia spotykam wielu pozytywnych ludzi, co daje jeszcze więcej motywacji i satysfakcji 🙂

Pamiętajcie #razemnajlepiej!

IMG_20150623_164103-1

Jeśli masz ochotę opisać nam swoją biegową historię, prześlij ją pod adres admin@mamy-biegamy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *