Jak to się wszystko zaczęło…

PomyIMG_6298sł na założenie grupy biegowej zrodził się w mojej głowie jakieś pół roku po urodzeniu mojej córeczki, Marysi. Wracałam wówczas po dłuższej przerwie do biegania i szukałam miejsca dla siebie. I jakoś nie mogłam się odnaleźć. Potrzebowałam towarzystwa, w którym znajdę osoby takie jak ja. Potrzebujące wsparcia, motywacji w powrocie do formy sprzed ciąży (w moim przypadku sprzed dwóch :)). Osób, które zrozumieją, że nie mogę wychodzić na trening regularnie we wtorki o godzinie 19:00, czy w piątki o 20:00. Bo niestety wszystko uzależnione jest od mojej rodziny, od moich dzieci. Oczywistym stało się, że tylko inne mamy zrozumieją moje obawy, kompleksy, ale też potrzeby.

Dokładnie 14 czerwca 2014 roku założyłam tego oto bloga, a także fanpage Mamy-Biegamy na facebooku. Szczerze mówiąc był to impuls, wcale nie myślałam, że wytworzy się z tego jakaś ogromna akcja. Wszystko ruszyło ponad pół roku później, pod koniec marca 2015, kiedy powstała pierwsza sztafeta pod banderą Mamy-Biegamy, podczas biegu Wola Biegania na poznańskim Hipodromie. A potem grupa zaczęła żyć własnym życiem. Niedługo potem pojawiło się logo, które stworzyła moja koleżanka Kasia z Fotostyk, a skoro było logo, to pojawiły się również nasze koszulki. Latem wszystko nabrało rozpędu. Mamy biegające z logo MB przyciągały uwagę, coraz więcej osób interesowało się kim tak naprawdę jesteśmy. Biegać zaczęły z nami inne mamy, ale też koleżanki, które mamami nie są, a także o dziwo panowie 🙂 Niektórym po prostu spodobała się atmosfera panująca wśród naszych biegaczy, inny chcieli w ten sposób wesprzeć swoje biegające partnerki. W ten sposób narodziło się Wsparcie Techniczne. Inicjatywa zaczęła rozszerzać się na inne miasta, kolejne mamy nabierały wiary w to, że również one są w stanie zmienić coś w swoim życiu, wprowadzić do niego nieco aktywności i odnaleźć swoją pasję. I tak oto jesteśmy 🙂

A co o mnie? Poza Marysią, która w dniu dokonania tego wpisu ma już nieco ponad 2 latka, mam w domu 3,5 letniego przedszkolaka, Piotrusia. Dzieci oraz grupa wypełniają mój dzień niemal bez reszty, stąd ciężko znaleźć mi chwilę dla siebie. Zwłaszcza, że pomagam również przy organizacji jednego z najlepszych biegów, w jakich miałam przyjemność brać udział, to jest XLPL EKIDEN. Jeśli jednak mimo wszystko znajdę odrobinę wolnego czasu, lubię spędzać go w towarzystwie książek Kinga, czasem przy czerwonym, wytrawnym winie obejrzę jakiś thriller 😉

Nie mogę nie wspomnieć tutaj o moim mężu, ponieważ to dzięki jego wsparciu i aprobacie mam możliwość robienia tego, co robię. Nie jest to z pewnością łatwe dla niego, kiedy zamiast spędzać wieczór z nim, ja pędzę na kolejny marszobieg, lub trening. Jego poparcie jest dla mnie niezmiernie ważne i jestem mu za nie wdzięczna. I jeśli czyta to jakiś mężczyzna, niech pamięta, że zawsze ma wybór, czy stanie się dla swojej partnerki hamulcem, czy motorem napędowym. Zresztą z wzajemnością 😉

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o grupie, gdzie biegamy, gdzie można nas spotkać, serdecznie zapraszam do śledzenia tego oto bloga, a także naszego fanpage’a na facebooku.

Biegajcie!

Prezi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *