Głupie pytanie – jak zacząć biegać?!?

Wiecie co? To wcale nie jest głupie pytanie. Jeśli naprawdę macie ochotę rozpocząć przygodę z bieganiem, dobrze zrobić to po prostu z głową, żeby nie pojawiły się kontuzje, ani też żebyście nie zniechęcali się po kilku przebieżkach. Ponieważ wśród Was jest mnóstwo osób, które dopiero raczkują, jeśli chodzi o bieganie i pojawia się mnóstwo pytań o początki, postanowiłam w pierwszej kolejności napisać post o początkach biegania.

46324600_221e173f37_b

Oczywiście specem nie jestem, nie mam stosownego wykształcenia, a wszystko, o czym napiszę, wnioskuję tylko i wyłącznie na podstawie doświadczenia mojego i ewentualnie otaczających mnie, znajomych biegaczy. Jesteście ciekawi? No to zaczynam.

Myślisz sobie, okej, chcę biegać, więc muszę kupić: buty, ciuchy i niezbędne akcesoria. I pewnie ciekawość Cię zżera, ile ja na to wydam??!! Od razu mówię, że to nie tak. Nie musisz mieć butów za pięć stów i wypasionych ciuchów. Nie to jest przecież ważne, ale to, że chcesz zacząć, chcesz zmienić coś w swoim życiu, z różnych powodów. I nie potrzebujesz do tego góry pieniędzy. Tym bardziej, że przecież nie wiadomo, czy rzeczywiście wkręcisz się w bieganie. Po co zatem wydawać nie wiadomo ile pieniędzy na coś, co za chwilę pójdzie w kąt? Jest mnóstwo sklepów oferujących obuwie do biegania w naprawdę niskich cenach, jak chociażby Decathlon, czy Lidl. To samo zresztą tyczy się odzieży biegowej. Po niskich kosztach możecie zaopatrzyć się w ?zestaw startowy? do biegania i ruszamy!

DSC_0961Co dalej? Wychodzisz z domu i zaczynasz biegać. WRÓĆ! Może najpierw rozgrzewka? Wyobraź sobie, jaką krzywdę wyrządzisz swoim mięśniom i stawom, jeśli nagle po bardzo długim czasie stagnacji postanowisz urządzić sobie chociażby dwukilometrową przebieżkę! Co innego, jeśli bycie aktywnym nie jest dla Ciebie obcym pojęciem i Twoje ciało jest już chociaż trochę przyzwyczajone do bycia w ruchu. Będzie Ci łatwiej, ale nie zmienia to faktu, że stosowanie ROZGRZEWKI to jedno z wielu przykazań biegaczy, niestety bardzo często łamane.

Ok, rozgrzewka była, wystarczy dosłownie kilka minut. O rozgrzewce postaram się również napisać, żeby pokazać Wam przykładowe ćwiczenia. Tymczasem wracamy do biegu.

Jeśli wydaje Ci się, że możesz ?ruszyć z kopyta? i po prostu biec tak długo, aż zacznie brakować Ci tchu, to wiedz, że nie tędy droga. I tutaj trzeba poruszyć jeden bardzo ważny punkt. Ostrożnie z bieganiem, jeśli Twoja waga wskazuje dużo więcej niż powinna. Bieganie bardzo mocno obciąża stawy i jeśli masz nadwagę, będą one skazane na potężny wysiłek. Warto więc w pierwszej kolejności zadbać o zrzucenie kilku kilogramów, w czym pomogą z pewnością spokojne marszobiegi oraz zmiana nawyków żywieniowych.

Kolejne bardzo ważne przykazanie – nie patrz na innych. Każdy biega na miarę swoich możliwości. IMG_20141021_154626No powiedzmy, nie licząc tych, którzy znacznie je przeceniają. Nie patrz na czas, w jakim biegniesz, ani na dystans. Nie porównuj się do nikogo. Twoje ciało to Twoje możliwości. I nawet, jeśli dzisiaj przebiegniesz tylko kilometr, to za tydzień będą dwa, a za miesiąc pięć. Nic na siłę. Postaraj się też nie przyspieszać niepotrzebnie. Najpierw wypracuj dystans, a na pracę nad prędkością przyjdzie jeszcze pora. To nie dla początkujących. I lepiej jest przebiec dwa kilometry w naprawdę wolnym, spacerowym tempie, niż jeden kilometr, po którym Twój organizm będzie wyczerpany. Warto dodać, że przecenianie swoich możliwości, niepotrzebne przyspieszanie oraz nagłe zwiększanie dystansu, w większości przypadków kończy się kontuzją. Wiem, bo sama przez to przeszłam. Ponieważ czułam się na siłach na samym początku i wydawało mi się, że 4 kilometry to dla mnie za mało, zaczęłam biegać od razu większe dystanse, 7-8 kilometrów. Niestety mój organizm nieprzyzwyczajony do takiego wysiłku zbuntował się i efektem tego była niestety kontuzja kolana.

Najlepszym tempem na sam początek jest takie tempo, podczas którego swobodnie można rozmawiać. Dlatego warto umówić się na wspólne bieganie z kimś znajomym, albo wybrać się na wspólny trening z jakąś grupą biegową, jak na przykład Night Runners. Będzie to okazja do zawarcia nowych znajomości, a poza tym sami zauważycie, jak niezwykle szybko mijają kilometry 🙂

DSC07326

Ostatnia rzecz, o której po prostu muszę napisać to ROZCIĄGANIE. Dobrze jest po każdym biegu poświęcić 10-15 minut na rozciągnięcie mięśni. Dzięki temu będą one silniejsze, bardziej elastyczne, będą też szybciej się regenerować. Natomiast, co jest najważniejsze, zdecydowanie zmniejsza się ryzyko kontuzji. A zatem kolejne przykazanie ? ROZCIĄGAJCIE SIĘ po każdym treningu!

Mogłabym tak pisać i pisać, ale nie chcę przytłaczać Was zbyt długim tekstem, bo zamiast czytać go możecie w tym czasie po prostu wyjść pobiegać! Jestem ciekawa Waszych opinii, czy jest coś, co dodalibyście do wymienionych przeze mnie rzeczy. Jeśli macie jakieś pytania ? pytajcie, postaram się rozwiać wszystkie wątpliwości. I mam nadzieję, że Wasza przygoda z bieganiem będzie trwać jak najdłużej i że już niedługo spotkamy się gdzieś na trasie, lub na zawodach!

JUST RUN!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *