Nowy sezon biegowy oficjalnie rozpoczęty!

W miniony weekend odbył się bieg, który niejako inauguruje kolejny biegowy sezon, a przynajmniej jeśli chodzi o Wielkopolskę. Maniacka Dziesiątka, bo o tym biegu mowa, przyciąga rzesze biegaczy praktycznie z całego kraju. To wydarzenie, którego organizacja stoi na bardzo wysokim poziomie i są tacy, dla których udział w tym biegu jest obowiązkowym punktem programu jeśli chodzi o kalendarz startów.

IMG_1681

W tym roku na starcie stanęło niemal 5 tysięcy maniaków biegania. Wśród nich bardzo liczna grupa Mamy-Biegamy. W tym roku nie brałam udziału w tej imprezie, moje plany pognały w nieco dalsze zakątki naszego pięknego kraju, ale część mnie pozostała nad poznańską Maltą, aby wspierać wszystkie nasze mamy, a w szczególności te debiutujące 😉 Nie dalej jak rok temu, sama stałam na starcie tego popularnego biegu, inaugurując tym samym Grand Prix Wielkopolski w biegach ulicznych na 10km. Wtedy jeszcze nie było nas tyle, startowałam z Kasią, która zresztą sentymentalnie pobiegła również w tym roku. Kiedy pomyślę o tym, jak rozrosła się grupa, ile mam spojrzało na bieganie łaskawszym okiem i w końcu polubiło (pokochało?!) bieganie, duma mnie rozpiera. Bo to nie tylko praca moja, ale każdej jednej mamy, która swoim bieganiem motywuje, zachęca i wspiera pozostałe osoby. Ta Motywacja, to coś czego każdy z nas potrzebuje, praktycznie na każdym etapie swojej biegowej przygody. I jeśli również Wam jej brakuje, zerknijcie na zdjęcia z biegu i dajcie znać jak Wam się to podoba 😉

 

IMG_1680

IMG_1688

IMG_1689

Kilka słów od Moniki na temat Maniackiej Dziesiątki 😉

Wczorajszy dzień na zawsze pozostanie w naszej pamięci jako dzień pełen życiowych wyników, super atmosfery i pozytywnych wrażeń w ilości hurt !!!! Tak właśnie było wczoraj na Maniackiej dyszce!!!! Atmosfera panująca wsród biegaczy cudowna,ulice pełne dopingujących kibiców oraz pełne fotografów, którzy na każdym kilometrze, a właściwie to na każdym metrze trasy, starali się, by te cudowne emocje przenieść na pamiątkowe fotki, co im się udało zrobić doskonale. Nasza grupa jak to zwykle bywa licznie stawiła się w umówione miejsce spotkania. Była tona śmiechu, radości no i fotek. Miałam obawy bo to mój pierwszy start w Maniackiej ale już wiem ze na zawsze pozostanie jako kultowy bieg w moim kalendarzu. Padło wiele życiowych wyników, których pragnę Wam pogratulować !!!!!#razemnajlepiej

IMG_1718

6783_1667247843514234_6202195281657025236_n

A co ja robiłam w tym czasie? Też biegałam, jasna sprawa 😉 Tylko nieco dalej, bo jakieś 3 godziny od Poznania, po Sobótce! Razem z Anią i Patrykiem wybraliśmy się aby zmierzyć się ze Ślężą w Ślężańskim Półmaratonie. Niezwykła podróż, bardzo przyjemna, w najlepszym towarzystwie, następnie spotkanie z wrocławską ekipą Mamy-Biegamy (Aga, Beata, Julita – pozdrawiamy!) i może jakieś kilkadziesiąt minut przed startem zdałam sobie sprawę, z czym przyjdzie mi się zmierzyć… Tak naprawdę bez przygotowania, bez pomysłu na ten bieg. Ania była w podobnej sytuacji, więc postanowiłyśmy pobiec razem i wzajemnie się wspierać. Efekt tego był taki, że kilometry uciekały nam w oka mgnieniu, w całkiem niezłym tempie, chociaż muszę przyznać, że 3-kilometrowy podbieg dał nam ostro popalić. Pogoda nam dopisała, kibice też, cudowna atmosfera, pyszne jedzenie po biegu, naprawdę nie ma się czego przyczepić!! Było Re-we-la-cyj-nie 😀 I chociaż potwornie zmęczona wróciłam do domu, wiem już na pewno, że podróż pod Ślężę powtórzę za rok, zdecydowanie lepiej przygotowana, co więcej, wygląda na to, że w dużo większym towarzystwie 😀 Po naszych relacjach wiele osób zadeklarowało, że także oni podejmą to niezwykłe wyzwanie i zmierzą się na dystansie 21km z tą niewielką górką 😛

Do zobaczenia!!!!

DSC_0739

DSC_2389

DSC_0736

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *